To wina wina.

Tym razem już żadne nagłówki o mnie nie napiszą (sic!) - musieli by odnaleźć moje kości na cmentarzysku w podziemiach rynku Krakowa. Zignorowałam prowadzenie pseudo-etyczno-moralnego bloga na rzecz pseudo-naukowego rozwoju. O tym słów kilka. Wielu z was pyta: Julka, jak to robisz, że masz świetne wyniki w nauce? Odpowiedź jest prosta - staram się nie … Czytaj dalej To wina wina.

711 słów.

"Dobrze rokująca, młoda dziennikarka przeżywa kryzys twórczy, a tym samym olewa swoich czytelników." To mógłby być dobry nagłówek na pierwszych stronach gazet, jednak ani nie jestem dobrze rokującą dziennikarką, ani za pewne nie napiszą o mnie gazety. Jestem młoda i przeżyłam kryzys twórczy spowodowany wygórowanymi ambicjami i życiem z przesadą. Chciałam napisać dobry tekst publicystyczny, … Czytaj dalej 711 słów.

mglistość trenerów personalnych

Krząta się po domu od 4:30 nad ranem. Nastawia pranie, zmywa naczynia z dnia poprzedniego, opróżnia kolejny dziwny kubeł z resztkami jedzenia. We wszystkich tych czynnościach zachowuje się jak mysz pod miotłą. Ja w tym czasie popadam w kolejną fazę snu, od czasu do czasu zakłócaną przez poranny koncert jednego z domowników, w postaci uciążliwego … Czytaj dalej mglistość trenerów personalnych

Lombardziary

Wystawiam swoje życie na opinię publiczną i liczę się z krytyką lub niewygodnymi pytaniami. Za to nie liczę się z chamstwem i podłością. Skoro kilkukrotnie pozwoliłam ściągnąć z siebie ubrania i ukazać się sauté, to przyzwalam sobie na komentarz wobec działalności młodych osób w Internecie. Bez chamstwa i podłości.  Przyroda jest wszechświatem i rzeczywistością, która … Czytaj dalej Lombardziary

Error 404 *clickbait*

Już zaczęłam pisać najlepszą powieść w moim życiu. Zresztą jedyną, ale dlaczego miałaby nie być tą najwspanialszą? Historia Krzysia jest urzekająca, ale wcielam się w rolę obserwatora, a to - jak już zauważyłam - nie zawsze buduje mosty z odbiorcami. Według mnie tym, czego ludzie potrzebują w XXI wieku jest naoczny widok dystansu do samych … Czytaj dalej Error 404 *clickbait*

wywnętrzenie.

Rozkołatane serce znowu przyśpiesza swój rytm - już po raz czwarty w czasie jednej doby. Słyszę jak dźwięk jego stukania obija się o materac i rozbudza mnie z niespokojnego snu. Nerwowo szukam zegarka z nadzieją, że wskaże wskazówki bliżej południa. Jest szósta dwadzieścia trzy. Dochodzą do mnie fakty. To co się wydarzyło przedwczoraj jest prawdą. … Czytaj dalej wywnętrzenie.